| 1. KS VIVE Targi Kielce | 42 |
| 2. Wisła Płock SSA | 29 |
| 3. MMTS Kwidzyn | 29 |
| 4. KS Azoty Puławy | 24 |
| 5. MKS Zagłębie Lubin | 24 |
| 6. Traveland- Społem Olsztyn | 21 |
Zespół Vive Targi Kielce zainkasował kolejne dwa punkty w ekstraklasie. Kielczanie pokonali Chrobrego Głogów 36:27!
Vive Targi Kielce - Chrobry Głogów 36:27 (18:12)
Vive Targi: Cleverly, Kotliński - Knudsen 8, Stojković 8, Jurasik 7, Podsiadło 6, Jachlewski 1, Kuchczyński 2, Gliński 1, Moszczyński 1, Konitz 1, Nat 1, Żółtak, Grabarczyk
Po meczu Pucharu Polski przyszedł czas na spotkanie ligowe. Po tym, jak wczoraj kielczanie łatwo rozprawili się z zawodnikami Chrobrego, chyba nikt nie spodziewał się większych emocji w dzisiejszym pojedynku. Już po kilku minutach nasi szczypiorniści prowadzili z gośćmi różnicą pięciu bramek (8:3) i bez zbędnego wysiłku utrzymywali tę przewagę. W szeregach Vive najaktywniejsi byli Rastko Stojkovic i Henrik Knudsen, którzy efektownymi akcjami wzbudzali entuzjazm wśród publiczności zgromadzonej w hali. Najwyraźniej podopieczni Jacka Okpisza nie wyciągnęli należytych wniosków z wczorajszego spotkania, gdyż niemal wszystkie swoje ataki próbowali kończyć przez środek, gdzie niejednokrotnie natykali się na ręce naszych blokujących. Również częste dogrania do kołowego Jarosława Palucha nie przynosiły głogowianom większych efektów. Rozgrywający rywali rzadko współpracowali ze skrzydłowymi, co właściwie uzasadnione było świetną dyspozycją Marcusa Cleverly’ego, który skutecznie zasłaniał krótki róg bramki, zmuszając tym samym zawodników drużyny gości do popełniania błędów. Duńczyk dzisiejszy występ z pewnością może zaliczyć do udanych, bo wielokrotnie popisywał się znakomitymi interwencjami, m.in. obronił dwa rzuty karne. Po pierwszych trzydziestu minutach meczu wynik wynosił 18:12.
Druga odsłona spotkania nie wniosła istotnych zmian w sposobie gry obu zespołów. Kielczanie konsekwentnie utrzymywali kilkubramkowe prowadzenie nad przeciwnikami, kontrolując do końca przebieg pojedynku. W zespole z Głogowa najlepszym zawodnikiem był Mikołaj Szymyślik. W siódmej minucie rozgrywający Chrobrego w ładny sposób trafił do siatki gospodarzy, mieszcząc piłkę między naszym bramkarzem a lewym słupkiem (22:17). Goście starali się nieco zmniejszyć dominację żółto-niebieskich próbując wyłączać naszych środkowych z ofensywy. Ich trudy na wiele się jednak nie zdały i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 36:27.
Spotkanie siedemnastej kolejki ekstraklasy mężczyzn nie dostarczyło miłośnikom szczypiorniaka szczególnych emocji. Zawodnicy Vive Targów grali na dużym rozluźnieniu i sami kielczanie, oceniając występ „na gorąco”, nie byli całkiem zadowoleni ze swojej postawy. „Był to mecz bez historii, ale patrząc w przyszłość, bardziej wiem, jaką szesnastką będę operował” – powiedział na konferencji Bogdan Wenta. Zespół czeka kolejna potyczka ligowa, która odbędzie się już w środę w Piotrkowie o godzinie 20:30, a do Hali Legionów zapraszamy w sobotę 13. lutego na wielkie emocje, które dostarczy nam spotkanie z liderami grupy B Ligi Mistrzów, zawodnikami Rhein – Neckar Loewen.